Konkurs na Królewskiego Cukiernika
W królestwie bardzo starym, daleko, daleko za wysoką górą mieszkał sędziwy król. Rządził już przeszło sto lat. I nikt z poddanych nie pamiętał, kto rządził przed nim. Był wysokiego wzrostu, ale miał szczupłą sylwetkę. Siwe, długie włosy ozdabiały królewską, pociągłą twarz. Władca bardzo lubił słodycze. Lata panowania dzieliły się na dekady cukierkowe, ciastowe, kremowe oraz lukrowe. W krainie przez niego rządzonej płacono cukrem, a kary spłacano solą. Uprawa trzciny cukrowej i buraka cukrowego była najszlachetniejszym zadaniem. Tych, którzy coś przewinili, odsyłano do pracy w kopalni soli. A najważniejszym urzędem w państwie był Królewski Cukiernik. O tę funkcję starało się co roku wielu mistrzów wypieków, lukierników oraz twórców cudownych kremów. Doroczne zawody pieczenia ciasta przyciągały do królestwa tysiące podróżnych. Każdy pragnął zobaczyć zawody w lukrowaniu pączków, pieczenie najwyższego tortu oraz wyścigi w kremowaniu ciasta. A przede wszystkim każdy był ciekawy, kto zo...